Wszystkie wpisy

AI w służbie UOKiK. Już Cię widzi.

A person shops at a vibrant store in Ankara's urban setting. Evening atmosphere.

Jeśli liczysz, że Twoje techniki sprzedaży online pozostają niezauważone, to niestety już tak nie jest. Od niedawna, bo od 16 marca 2026 roku, UOKiK ogłosił wykorzystywanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję, która 24 godziny na dobę skanuje polski Internet. Służy poszukiwaniu manipulacji (zamierzonych lub nie – to bez znaczenia), w w interfejsach sprzedażowych, w tym głównie sklepach. Dlatego era „liczenia na szczęście” właśnie się skończyła a ryzyko wykrycia znacznie wzrosło. Teraz przeciwnikiem nie jest urzędnik zza biurka, ale algorytm, który widzi to, czego nie dostrzega ludzkie oko. Oczywiście sam urząd jeszcze musi mieć zdolność do „przerobienia” wykrytych nieprawidłowości, ale nie powinniśmy liczyć, że to pozwoli uniknąć odpowiedzialności.

Nowe narzędzie UOKiK nie jest zwykłym programem komputerowym, a systemem „nakarmiony” danymi z setek sklepów internetowych i skarg pochodzących od klientów. System ten potrafi:

  • analizować kod strony
  • rozpoznaje techniki marketingowe
  • działa błyskawicznie

UOKiK przestał już ostrzegać a zaczął karać, co w ostatnim czasie wydaje się dość częstą praktyką, a skala różnych kar jest wysoka. Dark patterns są uznawane za jedne z bardziej szkodliwych praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Warto dodać, że stosowanie takich praktyk nie musi być celowe, by możliwe było uznanie ich stosowania za niezgodne z prawem, aczkolwiek ewentualna nieumyślność może być pewną okolicznością łagodzącą.

Co ryzykujesz stosując dark patterns?

  1. Kara dla samej firmy: Do 10% rocznego obrotu. To kwota, która dla wielu może oznaczać utratę płynności finansowej lub bankructwo. Oczywiście jest to kara maksymalna i rzadko stosowana. Różni doradcy, w tym i czasem my, często przypominamy o tym. Czasami jednak na wyrost. Nie ulegajmy panice, bo maksymalne kary są rzadkością, ale wiedzieć też trzeba, że UOKiK obecnie nakłada stosunkowo wysokie kary. Mają one na celu charakter odstraszyć przed stosowaniem tego rodzaju praktyk. Ponadto UOKiK szeroko informuje o nałożonych karach, więc informacja o nich szybko dotrze do konkurencji lub klientów.
  2. Kara dla kadry zarządzającej: Prezes UOKiK może nałożyć na osobę zarządzającą karę do 2 000 000 zł, jeśli ta świadomie dopuściła do stosowania manipulacji. Odpowiedzialność jest osobista, dlatego istotne jest wdrożenie odpowiednich zasad compliance, które pozwolą bronić się przed takimi zarzutami w przypadku naruszenia przez organizację zbiorowych interesów konsumentów.

Poniżej kilka z głośnych decyzji wydanych wobec dużych graczy z branży e-commerce. Liczby robią wrażenie, ale pamiętajmy o skali działalności tych przedsiębiorców. To firmy globalne o bardzo dużych obrotach. Z drugiej strony, zautomatyzowane systemy urzędu mogą bardzo łatwo wykryć również i nieprawidłowości w małych firmach, dla których nawet dużo mniejsza kara może stanowić dotkliwy problem.

  • Amazon: blisko 32 mln zł kary (za mylenie klientów co do dostępności towaru).
  • Zalando: ponad 30 mln zł kary (za niejasne informowanie o najniższej cenie).
  • Temu: prawie 6 mln zł kary (za błędy w prezentowaniu promocji).

Oprócz kar, UOKiK ma w zanadrzu wachlarz dodatkowych uprawnień zobowiązujących:

  • Możesz zostać zobowiązany oddać pieniądze wszystkim klientom, których uznano za zmanipulowanych.
  • Urząd często nakazuje publikację informacji o karze na stronie głównej Twojego sklepu i w mediach społecznościowych, co może obniżyć renomę przedsiębiorstwa.

To dopiero początek. W trzecim kwartale 2026 roku planowane jest uchwalenie tzw. Digital Fairness Act. Nowe przepisy jeszcze bardziej mogą zaostrzyć kontrolę nad sposobem prowadzenia działalności i dodać nowe uprawnienia kontrolne. Warto już teraz zastanowić się nad sposobem prowadzenia swojej działalności – zanim zrobi za Ciebie AI z UOKiK.

Zdjęcie pobrane z portalu Pexels, gdzie zostało udostępnione przez Fatih Güney (otwiera się w nowej karcie).